Tokyo Ghoul to anime wyprodukowane przez Studio Pierrot na podstawie mangi o tej samej nazwie. To samo studio ma na swoim koncie takie serie jak Naruto, Bleach oraz Beelzebub, co wydaje się wystarczającą rekomendacją, by sięgnąć po TG.

Główny bohater Tokyo Ghoul Ken Kaneki z książką, ukradkiem spogląda na dziewczynę Rize oraz Ken Kaneki na randce

Akcja anime Tokyo Ghoul toczy się we współczesnym Tokio, w którym obok zwykłych ludzi żyją potwory zwane ghulami. Ludzie zdają sobie sprawę z istnienia ghuli – między innymi dzięki informacjom z mediów oraz działalności Biura do walki z Ghulami – jednak z uwagi na to, że ghule niemal niczym nie różnią się od ludzi, bardzo ciężko je rozpoznać.

Otóż ghul wygląda jak człowiek i jest tak samo inteligentny, z tą różnicą, że nie jest w stanie żyć bez ludzkiego mięsa. Z racji swojej potwornej natury ghule mogą żywić się tylko ludzkim mięsem, oraz innymi ghulami. W skład ich diety wchodzi również woda oraz kawa. Tylko te produkty nie powodują u ghuli obrzydzenia i odruchów wymiotnych, w przeciwieństwie do zwykłych ludzkich pokarmów.

Ken Kaneki już jako ghul, płacze spoglądając w ziemię Ken Kaneki z zakrwawioną twarzą

Głównym bohaterem anime jest Ken Kaneki, student literatury japońskiej. Traf chciał, że Kaneki ulega wypadkowi razem z ghulem o imieniu Rize. W krytycznym stanie trafia do szpitala, w którym lekarz prowadzący operację podejmuje trudną decyzję o przeszczepieniu Kanekiemu narządów pochodzących od martwej Rize. Życie chłopaka udaje się uratować, jednak ten nigdy nie będzie już taki sam.

Niedługo po operacji, będąc jeszcze w szpitalu, Kaneki zauważa, że nie ma apetytu. Co prawda uspokaja go lekarz, który wspomina coś o tym, że brak apetytu może mieć podłoże psychiczne, jednak chłopakowi nie daje to spokoju. Po powrocie do domu Kaneki słyszy w telewizji, że ghule nie są w stanie jeść ludzkich pokarmów, dlatego w napadzie rozpaczy zaczyna próbować wszystkich produktów spożywczych jakie ma pod ręką. Niestety żadne mu nie smakują, tyczy się to nawet ulubionego hamburgera, przyniesionego przez przyjaciela.

Wkrótce głód jaki odczuwa Kaneki staje się tak nieznośny, że chłopak zaczyna krążyć po mieście w poszukiwaniu jakiegokolwiek posiłku. Tak trafia na dziewczynę, która od urodzenia jest ghulem i dobrze rozumie głód jaki odczuwa chłopak. Mimo oporów ze strony Kanekiego, Touka Kirishima postanawia siłą nakarmić Kena mięsem człowieka.

Duża ekipa ghuli z kawiarni Anteiku siedzi przy stole Biuro do walki z Ghulami walczy z agresywnym ghulem wysokiej rangi

Tym sposobem Kaneki staje się łącznikiem pomiędzy dwoma światami: światem ludzi i światem ghuli. Wkrótce przekona się, że nawet wśród tych drugich są dwa obozy – ghule próbujące żyć w zgodzie z innymi, oraz ghule odczuwające przyjemność z zabijania ludzi.


Udostępnij:

Skomentuj artykuł:

2 komentarzy jak dotychczas. Dodaj swoje zdanie na ten temat.

  1. To co lubię najbardziej w Tokyo Ghoul to opening (w pierwszym odcinku jako ending) oraz realistyczne odzwierciedlenie życia w świecie w którym obok ludzi żyją ghule. Widać to już w pierwszym odcinku. Wystarczy wczuć się w ból jaki przeżywa Kaneki po tym gdy uświadomił sobie, że jest ghulem. Myślę, że wielu ludzi reagowało by podobnie. Nie chcielibyśmy jeść innych ludzi, głodząc się do tego stopnia, że ktoś musiałby to w nas wdusić.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Trafiłaś w sedno, końcówka pierwszego odcinka robi wrażenie i jest świetnie zgrana z muzyką.

      Usuń