Kiedy pod koniec września w sieci pojawiły się plotki jakoby studio Manglobe miało ogłosić upadłość, nie dowierzałem – podobnie jak wielu innych fanów anime. Ciężko było sobie wyobrazić, że studio znane z takich serii jak Samurai Champloo, Ergo Proxy, Kami nomi zo Shiru Sekai, czy niedawne Gangsta. było zadłużone na 350 milionów jenów.

Teraz już wiadomo, że studio Manglobe nie było zadłużone na 350 milionów jenów, tylko na więcej, dużo więcej. Aktualnie lista wierzycieli Manglobe, którzy zgłosili się do Sądu Okręgowego w Tokio, wynosi 237, a łączne zadłużenie szacuje się na 544,5 miliona jenów. Po aktualnym kursie daje to jakieś 17,5 miliona złotych.

Trzej bohaterowie anime Samurai Shamploo


Nadal nie wiadomo co z filmem Gyakusatsu Kikan (ang. Genocidal Organ) nad którym pracowało studio. Pierwotnie miał zostać wypuszczony 13 listopada, jednak ostatecznie wycofano się z tej daty i rozpoczęto oddawanie pieniędzy ludziom, którzy zdecydowali się kupić bilety w przedsprzedaży.

Udostępnij:

Skomentuj artykuł:

0 komentujących jak dotychczas. Dołącz do dyskusji.