Praw rynku nie zmienimy - anime robi się przede wszystkim by zarobić, zarobić na sprzedaży płyt DVD i Blu-ray, zwiększyć sprzedaż mangi, sprzedać gadżety, gry i wiele innych produktów pośrednich. Fani mogą być pewni, że serie które zarabiają najwięcej w danym roku na pewno doczekają się kolejnych sezonów anime i filmów, dlatego bardzo mnie cieszy fakt, że wśród najlepiej zarabiających marek anime/mangi w 2015 roku znalazło się "Kingdom" - jedna z moich ulubionych serii, na których wznowienie czekam od trochę ponad roku.

Zresztą sami zerknijcie na ranking przygotowany przez Oricon Style i zobaczcie, które marki mangi i anime zarobiły najwięcej w minionym roku. Na zarobek wybranej serii składają się płyty DVD i Blu-ray, mangi, płyty z muzyką i mp3, powieści ilustrowane, gry wideo i inne dobra. Czytając ranking miejcie na uwadze, że 1 miliard jenów to około 33 miliony 890 tysięcy złotych.

Armin, Eren i Mikasa z Attack on Titan


1. Attack on Titan - 7,3 miliarda jenów.
2. One Piece - 7,19 miliarda jenów.
3. Nanatsu no Taizai - 5,79 miliarda jenów.
4. Love Live! - 5,06 miliarda jenów.
5. Kingdom - 4,86 miliarda jenów.

6. Haikyuu!! - 4,77 miliarda jenów.
7. Mobile Suit Gundam - 4,77 miliarda jenów.
8. Assassination Classroom - 4,72 miliarda jenów.
9. The iDOLM@STER - 4,71 miliarda jenów.
10. Tokyo Ghoul - 4,50 miliarda jenów.

11. Yo-kai Watch - 4.34 miliarda jenów.
12. Fate/stay Night - 4,01 miliarda jenów.
13. Naruto - 3,95 miliarda jenów.
14. Gintama - 3,05 miliarda jenów.
15. Prison School - 2,74 miliarda jenów.

Udostępnij:

Skomentuj artykuł:

5 komentarzy jak dotychczas. Dodaj swoje zdanie na ten temat.

  1. O, Prison School się załapało, jak ładnie :D I Koro-sensei!

    OdpowiedzUsuń
  2. SnK zarobiło tyle, a nowego sezonu anime wciąż nie widać xDDDDD

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeszcze trochę, to już w tym roku :)

      Usuń
  3. Łał ! prowadzisz bardzo fajnego bloga :) zazdroszczę

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki. Potrzeba dużo zapału do regularnego prowadzenia, także zachęcam cię do spróbowania z własnym blogiem. Chyba, że już prowadzisz :)

      Usuń