Od ogłoszenia nominacji do Oscarów 2017 minęły już prawie dwa tygodnie, więc emocje zdążyły już trochę opaść. Teraz z chłodną głową można podejść do analizy tytułów nominowanych do Oscara w kategorii "Najlepszy długometrażowy film animowany", mierząc je z anime Kimi no Na wa., które to niespodziewanie nominacji nie dostało.

Kiedy na początku stycznia pisałem o tym, że Makoto Shinkai chciałby, aby ludzie przestali już oglądać Kimi no Na wa., a także ma nadzieję, że jego film nie wygra Oscara, nie spodziewałem się, że członkowie Akademii (mowa o Amerykańskiej Akademii Sztuki i Wiedzy Filmowej) już wkrótce zrobią taką krzywdę tej animacji, pomijając film Shinkai'a już na etapie nominacji.

Nie ulega wątpliwości, że Kimi no Na wa. to film wspaniały - aktualnie najlepiej oceniany film anime na portalu MyAnimeList, ze średnią oceną 9,35 od ponad 115 tysięcy osób. Fakt braku nominacji dla japońskiego anime dziwi, złości i wywołuje wiele innych skrajnych emocji. Zamiast Kimi no Na wa. nominacje do Oscara dostały Czerwony żółw, Nazywam się Cukinia, Vaiana: Skarb oceanu, Kubo i dwie struny, oraz Zwierzogród. Jasne, każda z tych animacji jest dobra, a nawet bardzo dobra, ale wciąż brak nominacji dla Kimi no Na wa. to rażące zaniedbanie członków Akademii. To zaniedbanie jest w szczególności widoczne, gdy przyjrzymy się ocenom jakie film Shinkai'a i pięć nominowanych do Oscara tytułów uzyskało na największych i najbardziej prestiżowych portalach filmowych.


Zestawienie ocen Kimi no Na wa. z ocenami konkurentów

Aby ułatwić wam sprawę analizy nominacji animacji przez członków Amerykańskiej Akademii Sztuki i Wiedzy Filmowej, przyjrzyjmy się temu, jakie oceny uzyskują poszczególne filmy animowane od krytyków i widzów skupionych wokół dużych portali zajmujących się branżą filmową.

IMDb - Ocena ogólna animacji

1. Kimi no Na wa. - 8,7/10
2. Zwierzogród - 8,1/10
3. Nazywam się Cukinia - 8,0/10
4. Vaiana: Skarb oceanu - 7,9/10
4. Kubo i dwie struny - 7,9/10
6. Czerwony żółw - 7,6/10

Filmweb - Ocena ogólna animacji

1. Kimi no Na wa. - 8,4/10
2. Nazywam się Cukinia - 8,1/10
3. Zwierzogród - 8,0/10
4. Vaiana: Skarb oceanu - 7,7/10
5. Kubo i dwie struny - 7,5/10
6. Czerwony żółw - 7,0/10

Rotten Tomatoes - Ocena krytyków

1. Nazywam się Cukinia - 100%
2. Zwierzogród - 98%
3. Kimi no Na wa. - 97%
3. Kubo i dwie struny - 97%
5. Vaiana: Skarb oceanu - 95%
6. Czerwony żółw - 93%

Rotten Tomatoes - Ocena widowni

1. Kimi no Na wa. - 95%
2. Zwierzogród - 92%
3. Vaiana: Skarb oceanu - 91%
4. Nazywam się Cukinia - 89%
5. Kubo i dwie struny - 87%
6. Czerwony żółw - 81%

Metacritic - Ocena krytyków

1. Czerwony żółw - 88
2. Nazywam się Cukinia - 85
3. Kubo i dwie struny - 84
4. Vaiana: Skarb oceanu - 81
5. Kimi no Na wa. - 80
6. Zwierzogród - 78

Metacritic - Ocena widowni

1. Kimi no Na wa. - 9,2
2. Zwierzogród - 8,8
3. Czerwony żółw - 8,3
4. Kubo i dwie struny - 8,0
5. Vaiana: Skarb oceanu - 7,7
6. Nazywam się Cukinia - Brak Oceny


Podsumowanie

Film Kimi no Na wa. nie zdobędzie Oscara dla najlepszego długometrażowego filmu animowanego, ale czy warto nad tym rozpaczać? Akademia wielokrotnie pokazywała, że jej nagrody filmowe wędrują nie tam, gdzie powinny. Kevin Bacon, pomimo udziału w wielu nagradzanych filmach, nigdy nie zdobył Oscara. Nagrody akademii filmowej nie zdobył również reżyser Alfred Hitchcock, uznawany za jednego z najlepszych i najważniejszych reżyserów w historii kina. Co więcej, Oscar nie był dany nawet filmowi Skazani na Shawshank, który jest dziełem wybitnym, i dziś nikt mu tego nie ujmuje.
Udostępnij:

Skomentuj artykuł:

3 komentarzy jak dotychczas. Dodaj swoje zdanie na ten temat.

  1. Dzięki za zestawienie. Najsłabiej z nominowanych wypada Czerwony żółw i to tutaj powinno być miejsce dla Kimi no Na wa.

    OdpowiedzUsuń
  2. Przez to, że zabrakło nominacjo do Oscara trochę oddala się wydanie anime w Polsce. Szkoda. Z nominacją anime może dotarłoby do uszu dystrybutorów.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Miałem nadzieję, że anime zgarnie nominację, a nawet wygra Oscara. Usłyszałaby o nim cała Polska i społeczność M&A miałaby reklamę. No szkoda, ale wciąż mam nadzieję, że jakiś dystrybutor się filmem zainteresuje.

      Usuń