Jakiś czas temu zgłosiła się do mnie Pani Iwona, przedstawicielka Netflixa, która miała dla mnie pewną miłą wiadomość - poinformowała mnie, że w imieniu Netflixa chciała by mi podesłać pewien prezencik. Nie zdradziła co to ma być, jednak już w miniony piątek przekonałem się na własną rękę. Po powrocie z pracy czekała na mnie duża paczka od kuriera, zaś po rozpakowaniu ukazał się plakat z Ryukiem reklamujący film Netflixa, Death Note.

Po kilku dziurach w paczce widać było, że firma kurierska nie obchodziła się delikatnie z Ryukiem, ale po otworzeniu paczki okazało się, że plakat wraz z oprawą jest cały i nie ma ani jednej ryski.

Jeżeli się nie mylę, plakat jest w formacie B1, czyli około 70cm szerokości i 100 cm wysokości. Został oprawiony w aluminiową oprawę, której tył wieńczy płyta HDF, zaś z przodu jest pleksiglasowa, bardzo połyskująca osłona. Ciemny plakat i ten połyskujący pleksiglas nieźle wszystko odbijają, więc trzeba się było namęczyć, aby znaleźć odpowiedni kąt, który by pokazał co znajduje się na plakacie. Plakat wieszałem dziś, więc możecie zerknąć jak to wygląda.

Widok na plakat z mojego łóżka:


A tutaj jak wygląda tył:


Plakat przypadł mi do gustu, zresztą nie tylko mi, bo już sąsiad też dziś wspomniał, że mu się podoba. Szkoda tylko, że sam film wypadł średnio, jeżeli całkowicie odciąć się od mangi i anime, a nawet słabo, gdybyśmy chcieli go porównywać z oryginalnymi materiałami.

Ciekawostka: Swoją drogą raz jeszcze zerknijcie na plakat, bo ja dopiero po kilku godzinach zauważyłem, że ogryzek jabłka jest nie tylko ogryzkiem. Jego ciemna granica z lewej strony układa się w twarz mężczyzny, zaś prawa strona ogryzka jest twarzą kobiety. Ciekawy smaczek. Brawa dla grafika. No i wielkie dzięki za plakat
Udostępnij:

Skomentuj artykuł:

2 komentarzy jak dotychczas. Dodaj swoje zdanie na ten temat.

  1. Faktycznie są twarze i faktycznie film był słaby.

    OdpowiedzUsuń
  2. O kurcze, faktycznie jest iluzja!

    OdpowiedzUsuń