Przed kilkoma dniami Andatejka odpowiadała u siebie na pytania w ramach międzyblogowej zabawy "Liebster Blog Award", a następnie zdecydowała, że jednym z wyróżnionych będzie mój blog - za co bardzo dziękuję. W przeszłości brałem już udział w LBA (o tutaj), dlatego teraz bez wskazywania kolejnych blogów chciałbym po prostu odpowiedzieć na pytania, które na swoim blogu zadała mi Andatejka. Ten element lubię najbardziej, bo zawsze pozwala nieco lepiej poznać blogera :)

Animowany gif z anime Hyouka

1. Co cię skłoniło do rozpoczęcia bloggowania?
Sam blog wyłonił się z pasji do anime, a do jego prowadzenia wciąż napędza mnie chęć pokazania osobom, które wcześniej nawet nie słyszały o anime, że ten rodzaj twórczości to naprawdę nie są żadne "bajki" i można znaleźć tu coś ciekawego, wciągającego, dorosłego. Zdradzę wam, że nawet moja matka czasem sięga po anime - ostatnio Boku Dake ga Inai Machi. Mam nadzieję, że tym blogiem czasem trafiam również do takich osób, osób które wcześniej nawet nie myślały o oglądaniu anime, a dziś od czasu do czasu sięgają po wybrane tytuły.

2. Jak wyglądałby twój wymarzony dzień?
Wstałbym z materaca o szóstej rano, odsłonił zasłony i zobaczysz przez okno niewielką japońską restaurację, naprzeciwko mojego hotelu. Na początek dnia zjadłbym tam pożywne śniadanko, a następnie wybrał się do Akihabary. Tam szalałbym w kafejkach, sklepach i robił sobie zdjęcia z kelnerkami przebranymi za postacie z M&A - a co tam :). Na koniec dnia całą wideo/foto-relację wrzuciłbym na bloga.

3. Zbliża się koniec świata, a zostało ci tylko 10 złotych. Co kupujesz?
Jeżeli w tym momencie byłbym daleko od bliskich mi osób, to pewnie ostatnią rzeczą jaką bym kupił byłaby benzyna lub bilet. W ten sposób mógłbym w ostatnich chwilach otoczyć się najbliższymi.

4. Wolisz ołówki automatyczne czy zwyczajne? Odpowiedź uzasadnij.
Zwyczajne i najlepiej własnoręcznie ostrzone. Nie żadną temperówką, tylko nożykiem. Wtedy mam największą kontrolę nad ołówkiem.

5. Kiedy miewasz „napady weny”?
Zazwyczaj przed samym snem, jak już leżę i mam chwilę by na spokojnie pomyśleć o tym co jeszcze warto zrobić, od której strony się za to zabrać. Gorzej, że następnego dnia ciężko zrealizować swoje pomysły, bo trzeba iść do pracy. Kilka ciekawych pomysłów dotyczących samego bloga mam już zapisanych w notatniku i mam nadzieję, że zrealizuję je do wakacji.

6. Widzisz połowę szklanki pełną czy pustą?
Jestem realistą, pozytywnie nastawionym do życia, ale realistą - więc szklanka będzie dla mnie po prostu wypełniona w połowie: nigdy w połowie pusta lub w połowie pełna.

7. Danie, które nigdy ci nie obrzydło.
Na pewno nigdy nie będę miał dość zupy meksykańskiej, dań mięsnych i mnóstwa innych potraw. Żadne danie mi nie obrzydło i raczej nie obrzydnie, bo lubię próbować nowych rzeczy, przez co w moich posiłkach często goszczą nowe smaki. Niedawno nakupowałem różnych azjatyckich przypraw i dodatków, więc jak tylko przychodzi weekend trochę w tym grzebię.

8. Sposoby na nudę, o ile taka gości w twoim życiu.
Bardzo rzadko się nudzę. Jeżeli po pracy mam czas dla siebie, to wykorzystuję go między innymi na oglądanie anime. Przy czym anime nie jest sposobem na nudę, tylko sposobem na rozrywkę.

9. Częstotliwość kłamstw na tydzień.
Może raz na tydzień? Szczerze powiedziawszy próbuję sobie przypomnieć jakąś sytuację z poprzedniego tygodnia w jakiej skłamałem, i nic nie przychodzi mi do głowy. Chyba w dorosłym życiu nie mam powodu do kłamstw. Za czasów szkolnych kłamstwa na pewno były częstsze. :)

10. Ulubiony cytat (nie musi być mądry).
"Co cię nie zabije, to cię wzmocni"

11. Osoba, która jest dla ciebie wzorem do naśladowania.
Jest kilka osób, które podziwiam, ale na pewno nie są one całkowicie wzorami do naśladowania. Nie mam wzorów do naśladowania, więc podążam własną ścieżką.

Udostępnij:

Skomentuj artykuł:

1 komentarzy jak dotychczas. Dodaj swoje zdanie na ten temat.

  1. Dziękuję za tak szczere i szczegółowe odpowiedzi oraz za poświęcony na nie czas. Z przyjemnością przeczytałam notkę i chyba będę częściej tutaj zaglądać ;) W jednym całkowicie się zgadzamy - anime nie zasługuje na zaszufladkowanie jako kino niższych lotów.

    OdpowiedzUsuń