Zgodnie z wcześniejszymi informacjami adaptacja filmowa mangi Blame! miała zadebiutować w Japonii 20 maja 2017 roku, a następnie pojawić się na platformie Netflix. Potwierdzenie tego, że anime Blame! miało zadebiutować 20 maja w japońskich kinach znajdziecie także na portalu MyAnimeList oraz na oficjalnej stronie filmu. My możemy mieć dostęp do filmu 1 dzień wcześniej, ale o tym niżej.

Okładka anime Blame!


Wyobraźcie sobie jakie było moje zdziwienie, kiedy dziś zobaczyłem oficjalną rozpiskę majowych premier na portalu Nflix.pl, przekazaną portalowi przez polski odział Netflix'a. We wspomnianej rozpisce możemy zobaczyć, że widzowie z Polski będą mogli zobaczyć Blame! już 19 maja - na jeden dzień przed oficjalną japońską premierą kinową.

Blame! z premierą na 19 maja


Oczywiście jeżeli film Blame! rzeczywiście zadebiutuje na Netflixie 19 maja, to najpewniej będziemy mieć do czynienia z premierą globalną. Ciekawi mnie tylko czy w tym samym czasie dostaną do niego dostęp japońscy subskrybenci Netflixa. To by mocno uszczupliło przychody filmu w tamtejszych kinach, więc bardzo możliwe, że zastosowano tu inne rozwiązania licencyjne.

Z drugiej strony wciąż pamiętam poślizg opisywanego przeze mnie filmu Gantz:O, który pomimo oficjalnego komunikatu Netflixa o premierze przewidywanej na 14 lutego, pojawił się w serwisie dopiero 4 dni później - 18 lutego. Istnieje spora szansa, że tu także będziemy mieli do czynienia z pewnym poślizgiem, a oficjalny komunikat Netflix Polska jest błędny. Przekonamy się o tym za miesiąc, a tymczasem zobaczcie zwiastun i dajcie znać w komentarzach co o tym myślicie.



Udostępnij:

Skomentuj artykuł:

2 komentarzy jak dotychczas. Dodaj swoje zdanie na ten temat.

  1. Film ma już swoją stronę na Netflixie i też jest napisane o premierze 19 maja:
    https://www.netflix.com/pl/title/80115466

    "Premiera: 19 maja

    W poszukiwaniu Genu Terminalu Sieciowego tajemniczy samotnik Kirii trafia do zdesperowanej wioski i zgadza się pomóc w realizacji planu, by ocalić jej mieszkańców."

    OdpowiedzUsuń
  2. Ciekawa jestem jak to im wyjdzie. Szczerze pisząc, czy to filmowe, czy serialowe adaptacje marnie wyglądają. Dragon Ball był wielokrotnie zmasakrowany w produkcjach filmowych, Yattaman również poległ, jedynie adaptacja nudnego Marsa moim zdaniem jest udana.

    OdpowiedzUsuń