Dziś obędzie się bez rankingów, ciekawostek, newsów i grafik, za to pomyślałem, że warto się z wami podzielić informacją o serialach, które aktualnie oglądam. A jest tego trochę i jeszcze więcej, bowiem pierwszy raz od dawna wziąłem na siebie kilka seriali jednocześnie – w tym miejscu zaznaczam, że na ogół wolę skończyć jeden serial, a dopiero później wziąć się za kolejny.

W komentarzach możecie umieścić nazwy seriali jakie sami aktualnie oglądacie, a tymczasem zerknijcie na moją listę. Niech będzie w kolejności alfabetycznej.

1. Ansatsu Kyoushitsu (Assassination Classroom).
Ansatsu Kyoushitsu zacząłem oglądać gdzieś w połowie kwietnia, krótko po tym jak skończyłem Death Parade. Aktualnie jestem przy 13 odcinku i na bieżąco wypatruję czy pojawiły się już napisy do kolejnego odcinka. Jestem nim pozytywnie zaskoczony i na bieżącym etapie oceniłbym na 8/10. Sporządziłem już opis, dostępny tutaj.

Ansatsu Kyoushitsu

2. Death Note.
W połowie kwietnia zacząłem również oglądać Death Note. Przez ostatnie lata czynność tę odkładałem ciągle na później, głównie z tego powodu, że wcześniej oglądałem filmy i nie chciałem ponownie wałkować tej samej historii. Obecnie jestem przy 12 odcinku i wiedząc jak zakończy się historia, wiem, że moja ocena będzie wynosić 9/10.

Death Note


3. Kingdom.
Jako, że lubię anime w realiach historycznych, zabrałem się za tę serię dwa tygodnie temu. Serial tak mnie wciągnął, że szybko łyknąłem 38 odcinków sezonu pierwszego, a aktualnie jestem przy 12 odcinku sezonu drugiego. Gdyby nie słaba grafika (ulega poprawie w sezonie drugim) to spokojnie wystawiłbym mu dziesiątkę, a tak jest 9/10.

Kingdom


4. Lucky Star.
Lucky Star zacząłem oglądać dopiero wczoraj (obejrzałem dwa odcinki), więc na razie podaruje sobie jakiekolwiek oceny. Za serial zabrałem się kierowany chęcią obejrzenia czegoś o otaku, a tak się składa, że taką osobą jest bohaterka tego anime Konata Izumi. Dziewczyna powinna być wam znana z licznych memów.

Lucky Star


5. Sidonia no Kishi: Daikyuu Wakusei Seneki (Knights of Sidonia: Battle for Planet Nine).
To anime zbiera skrajnie różne opinie, z przewagą pozytywnych, a ja zaliczam się do osób którym spodobała się historia Rycerzy Sidonii. Pierwszy sezon skończyłem oglądać w listopadzie ubiegłego roku i oceniłem go na 9/10, zaś w przypadku sezonu drugiego jestem przy odcinku trzecim. Mój opis tego serialu możecie znaleźć w tym miejscu.

Sidonia no Kishi: Daikyuu Wakusei Seneki

Ps. No tak, już po zakończeniu spisu przypomniało mi się, że na bieżąco oglądam jeszcze Gintamę. Ponadto na swoją kolej oczekuje drugi sezon Nisekoi, ale tu postanowiłem poczekać, aż wyjdzie nieco więcej odcinków i skończę kilka z powyższych tytułów. A jak sytuacja wygląda u was?

Udostępnij:

Skomentuj artykuł:

1 komentarzy jak dotychczas. Dodaj swoje zdanie na ten temat.

  1. Za Nisekoi sama się zabrałam przed tygodniem. To jedno :) A drugie oglądam Ergo Proxy. Powoli, po dwa odcinki na weekend (p)

    OdpowiedzUsuń